Obrazek 1

Obrazek 1

14.05.2017

Post odświeżający

Żyję i mam się świetnie, ale brak mi motywacji i czasu. Ostatnio wpadłam na tor książki -anime, a w tle jest nauka. Musiałam coś napisać, kiedy zobaczyłam datę ostatniego posta! Ktoś może jeszcze pomyśleć, że blog jest nieaktywny! Jest wręcz przeciwnie. Cały czas coś skrobię, tylko mam problem z wykończeniem. Z bólem i wstydem przyznaję- jestem "artystką", która porzuca dzieła w ostatniej fazie i ani nie ma się kto podpisać, ani nie do końca wiadomo pod czym miałby się podpisać.
Naprawdę postaram się to zmienić!
W końcu może dodam WT i AW... i postaram się znaleźć pendrive'a z ANI...Aha i dodam fabułę nowej historii! Kiedyś... Tymczasem czekajcie na powiadomienia! Już nic obiecuję, bo nie chcę być niesłowna.
Pozdrawiam!

15.01.2017

Rozdział 19

Kiedy tylko opuściłyśmy gabinet Nes, Wojna zaczęła bombardować mnie pytaniami. Rozumiałam, że może czuć sporą dezorientację, ale nie miałam już na dziś sił, by ją naprowadzać. Musiałam naprawić jeszcze siebie i przede wszystkim odebrać dziewczyny z lochu. Nes odwaliła niepotrzebne przedstawienie, więc teraz musiałam pokonać dodatkowe metry, które były dla mnie coraz bardziej uciążliwe. Nogi chciały zostać w miejscu, twarz z poważnej zmienić się w zalaną łzami.
Oszukał mnie. Zraniłam go. Oszukał. Oszukał. MNIE. 

14.01.2017

Ladies and Gentlemen!

W tym roku powracam!
Po, tak wiem, sporej przerwie spowodowanej świętami, a także edukacją. Żeby Wam to wynagrodzić postaram się wrzucać 1 notkę w miesiącu!
Nowe notki czekają na korektę, drobne zmiany i wreszcie na publikację! (Z tym ostatnim miewam problemy.. xD Ale! To się zmieni!) Nowy rok, nowa ja? Oczywiście...że NIE! Nie potrzebuję tak drastycznych zmian, może jedynie odrobinę udoskonaleń i więcej motywacji do pracy! Po raz kolejny zapraszam na FORUM, drodzy moi. Życzenia noworoczne sobie odpuszczę, macie ich już pewnie dość, miast tego-zapowiedź!
Na ten czas zaplanowałam:
  • 3 Rozdział Wdychania Tlenu!
  • 19, 20 Rozdział Another World
  • Nową postać Akademii Nadludzkich Istot
    + PIERWSZY ROZDZIAŁ A.N.I.!!! 
W ostatnim czasie zajęłam się również pewnym oneshotem będzie on jednak o wiele dłuższy niż powyższe rozdziały, więc co do niego mogę obiecać jedynie, że ukaże się w tym roku. Nie będę go po prostu dzielić na części, wrzucę całość, kiedy ukończę utwór.
Zapowiadam także kolejną serię! Zawitamy do świata strzyg moimi oczami! Dla odmiany będzie to niesamowita opowieść o przyjaźni damsko-męskiej, która wiele przejdzie. Nie wiem jeszcze kiedy ukażą się pierwsze rozdziały, czy choćby fabuła, ale pracuję nad tym!

Przedsmak:
19 Rozdział, Another World:
Postanowiłam odzyskać rezon, wziąć się w garść, przestać dramatyzować, zapomnieć o wewnętrznym rozbiciu i ruszyłam  za nim. Wojna z uniesioną głową zrobiła to samo. Blondyn przystawił swoją drobną rączkę do migającego ekranu, a po chwili, te jak mi się wydawało, grube, masywne drzwi otworzyły się nie wydając przy tym najmniejszego dźwięku.
 Cele wcześniej były zimne, surowe, ale zadbane. Nie śmierdziały, nie przerażały samym widokiem. Było tam po prostu mnóstwo krat i niewygodnych, może nawet pozbawiających godności cel.
 Jednak to co ukrywały za sobą te drzwi... po samym wyglądzie można było stwierdzić, że trzyma się za nimi tych, którzy nie mają prawa uciec.
Reszta ukaże się już JUTRO!

Pozdrawiam Was serdecznie miśki! ♥

EDIT: NIESTETY ZAPODZIAŁAM GDZIEŚ PENDRIVE'a Z CAŁYM A.N.I ... WIĘC CAŁA HISTORIA PRZEPADNIE DOPÓKI GO NIE ODNAJDĘ...

29.10.2016

Rozdział 18

 Stuk. Stuk.
'Co jest kurwa?'
-Uważam,  że powinnyśmy uważać na siebie nawzajem, a w szczególności na Tolkę. Bądź, co bądź miała wizję, w której słyszała własne imię.
Als już od dobrej godziny tłumaczyła to dziewczynom. Ja usiadłam na podłodze, opierając coraz cięższą głowę o chłodną ścianę. Migrena nasilała się, mimo tabletek, którymi uraczyła mnie Diamond.
 Stuk. Stuk.
Nie wiedziałam, dlaczego one nie słyszą, jak ktoś ewidentnie puka do drzwi. Zaczęło mnie to irytować. Naprawdę czekały, aż ja otworzę?
 -Nie wiemy czego dotyczyła.- Wtrąciła Natt.

08.10.2016

Liebster Blog Award

Otrzymałam nominację do LBA od Lennie (Wielkie dzięki, pozdrawiam!☻) z bloga "Życie - moje pudełko czekoladek". Trochę z ociąganiem (drobny brak czasu), ale jest! :)

Nominacja:
Wymień 2 - 5 książek, które w jakiś sposób zmieniły Twoje życie :)
Hmm zadanie nie jest łatwe, gdyż książki jakoś szczególnie nie zmieniły mojego życia, poza tym, że zaczęłam trwonić wolny czas w milszy sposób niż oglądanie nudnych seriali w telewizji, dla zabicia czasu. Jednak postaram się wybrać kilka, które pozostawiły po sobie trwały ślad w mojej egzystencji.

1. "Intruz" Stephanie Meyer
Cóż to moja pierwsza przeczytana z własnej woli książka. Od niej wszytko się zaczęło. Po tej lekturze zrozumiałam, że książki to naprawdę fajna sprawa i nie należy się ich bać. Czytanie dla mnie było niegdyś stratą czasu, bo przecież "lepiej obejrzeć film"...między innymi dzięki "Intruzowi" zrozumiałam jak bardzo się myliłam.
Sama książka natomiast była cudowna fabularnie. Pani Meyer świetnie ukazała ludzkie wady, ale też i niezłomną walkę o życie ludzi, którzy przetrwali "apokalipsę". Nie każdy jest zły, a ci świrnięci czasami są tymi najjaśniej myślącymi. Nie bądźmy szablonowi.

2. "Nocna Łowczyni" Jeanine Frost
Ta  seria ukierunkowała mój gust literacki, pokazała mi, co tak naprawdę lubię. Przebrnęłam przez wiele młodzieżówek, które na oko wydawały się świetne. Jednak nigdy nie czułam się po nich tak bardzo żądna ciągu dalszego, jak w przypadku "Nocnej Łowczyni". W dodatku spotkałam się tam z dość "pikantnymi" scenami- była początkiem mojej drogi przez literaturę erotyczną. Seria stała się moim narkotykiem. Szczególnie ważne jest dla mnie to, że to moja pierwsza książka. Moja własna - nie pożyczona, z biblioteki, tylko moja własna.
Przygody Cat i Bonesa były... co ja mówię, one wciąż SĄ zaskakujące! Czytałam tą pozycję wiele razy (co jest szczególnym wyróżnieniem, bo nie czytam książek więcej niż 1 raz) i za każdym razem byłam podekscytowana, zaciekawiona, głodna dalszych części. Ubolewam jedynie nad tym, iż wydawnictwo wydało jedynie pierwsze 3 części.

3. "Wallbanger" Alice Clayton
Po lekturze trylogii E. L. James, którą byłam zachwycona szukałam czegoś o podobnej tematyce... a wtedy Alice Clayton mnie uratowała i nakierowała na prawdziwe dobro. Zrozumiałam jak kiepski był Grey i jak wiele książek jest zdecydowanie lepszych.
 Cóż ta pozycja nie zmieniła mojego życia, ale jest świetna, w dodatku pomogła mi odróżnić coś słabego od dzieła, więc nauczyła mnie czegoś.

4. "Bracia Lwie Serce" Astrid Lindgren
Książka mojego dzieciństwa. Lektura szkolna, przy której zanosiłam się od płaczu, która mnie poruszyła i pokazała, że rodzina to coś wartościowego, coś czego nikt inny nam nie zastąpi
Niestety dzisiejsza młodzież słysząc słowo "książka", czy też "lektura" zatyka uszy i ucieka od tych terminów jak najdalej. Biedne dzieci- nie wiedzą, ile tracą.





I to będą jedne z najważniejszych dzieł literackich goszczących w moim życiu. Jak już nadmieniłam- może nie zmieniły znacząco mojego życia, ale w drobny sposób na nie wpłynęły.

Do dalszej zabawy chciałabym nominować blogi:
A ona słyszała już tylko cichy szczebiot
Granica Olimpu
Stories by Son Yume...

Waszym zadaniem jest odpowiedź na poniższe punkty:
1. Jaką książkę przeczytałaś, jako pierwszą i dlaczego się na to zdecydowałaś?
2. Dlaczego zdecydowałaś się publikować swoje opowiadania w sieci?
3. Twoje największe marzenie?
4. Twoje największe lęki?
5. Dodaj coś od siebie!
Powodzenia! :D

13.08.2016

Rozdział 17

Pościel zaszeleściła, Natt westchnęła, kiedy strzelały jej kości przy przeciąganiu się.
 -Jak się spało? - szepnęła Diamond.
 -Przyznaję, mogłam cię posłuchać, gdy mówiłaś, że ten materac jest piekielnie niewygodny.
 -Następnym razem możesz spać ze mną na łóżku, nie jest ogromne, ale chyba zmieścisz się obok. Co ty na to, grubasku?
 - Że jak? Ja? Grubaskiem? - jej zmrużone oczy wręcz ostrzegały, że za chwilę zaatakuje.
Rzuciła się na Diamond i nim tamta zorientowała się co się dzieje, Natt już na niej siedziała, jedną ręką przytrzymywała nadgarstki nad głową Diamond, a drugą zmieniła w narzędzie tortur.

04.08.2016

A.N.I.- Masaru Takahashi



Masaru Takahashi

Nazywam się Masaru Takahashi. Jedyne, co musisz o mnie wiedzieć to, że po pierwsze:  jestem bardzo stary, po drugie: nie ma ze mną żartów, a po trzecie: kiedy przechodzę obok Ciebie należałoby paść na kolana.

02.07.2016

Rozdział 16

 -Boże mam was dość! Kleicie się do siebie od wczoraj, aż nie da się przejść obok bez rzygania tęczą!
Najwyraźniej Diamond miała zły dzień albo po prostu nie lubiła szczęścia innych, albo potrzebowała czegoś na rozluźnienie. A może miała po prostu rację...
 -Spokojnie kobieto- Als przewróciła oczami.- Wcale nie jest tak źle.
 -Jest.

20.06.2016

Rozdział 15

Druga szansa to zbawienie. To jakby stać nad przepaścią i nie widzieć nic poza nią, być przekonanym, że życie skończy się na jej dnie i nagle ręka ukochanej osoby odciąga cię do tyłu. Czujesz radość, odrobinę żalu, ale przede wszystkim wdzięczność, że pomogła ci wejść, a nie zepchnęła śmiejąc się przy tym.
Als chyba nie wiedziała do końca co zrobię, kiedy da mi drugą szansę- nadzieję na nowe i lepsze. Ja też nie wiedziałam. Kierowałam się jedynie myślą, że nie mogę jej zawieść ponownie.

22.05.2016

Rozdział 2 Przejście

Kiedy główne wrota zamknęły się za mną i Natem poczułam się dość nieswojo. Wiedziałam, że prędko nie wrócę do tak bardzo znanego mi świata zakładów, pól, obór i innych przetwórni, za które odpowiedzialni byli Zaopatrzeniowcy.
 -Wszystko w porządku? - Nate spojrzał na mnie z ukosa.
Szliśmy na końcu grupy, więc mieliśmy odrobinę prywatności.
 -Tak. Ja tylko - nakreśliłam koło w powietrzu - stresuję się troszkę tym wszystkim.
 -Niepotrzebnie. Dasz sobie radę- uśmiechnął się lekko.
"Dam sobie radę."

15.05.2016

A.N.I. - Yo Kato

~ Yo Kato ~

Mam na imię Yo, ale wołają na mnie Kato. Osobiście również wolę tę drugą formę. Jestem Aniołem. Nie znaczy to, że chciałem nim być, co zresztą starałem się udowodnić na każdym kroku. Mój ojciec zawsze powtarzał, że marudzę, zachowuję się jak diabelski pomiot, nie jestem wystarczająco "anielski" jak na Anioła i takie tam. Może dlatego nie utrzymujemy kontaktów. Może dlatego się mnie wyrzekł... może. Ród Katów (tak, w tej formie brzmi świetnie, mordercze aniołeczki) nie jest jakoś szczególnie znany, jego sława należy

03.05.2016

Rozdział 14

Tym razem krótko, specjalnie na życzenie pewnej zacnej damy. Proszę, teraz ciekawość nie będzie cię chyba już tak mocno zżerać.☺

Obudziłam się w swoim pokoju. Byłam cała obolała, posiniaczona poraniona i gdzieniegdzie obandażowana, a także naga plus moje włosy były mokre. Ktoś niewątpliwie umył mnie i w dodatku opatrzył. Poruszyłam się, ale niesamowity ból wręcz przykuł mnie natychmiast z powrotem do łóżka.
Nagle coś poruszyło się w głębi pokoju.
 -Obudziłaś się?

20.04.2016

Rozdział 13

Samotność dotknie w końcu każdego z nas. I z pewnością nie będzie to miły dotyk.
Kiedy tylko Als wypłakała się i przestała czuć winna, machinalnie wstała i nie oglądając się wyszła. Diamond opierała się o ścianę ze skrzyżowanymi rękami.
Gwizdnęła.
 -Teraz to dopiero zjebałaś. Jak  mogłaś jej to zrobić?
Nie czekając na odpowiedź, której i tak dla niej nie miałam, zniknęła w teleporcie.
Przez kolejne dni działałam, jak maszyna, tyle, że prześladowałam Wojnę, a ona uporczywie mnie ignorowała. Poza tym w moim życiu nie było żadnych atrakcji. Jedzenie, spanie i tak w kółko. Nie przyjmowałam zleceń. Dla mnie to był koniec.
Ale za późno dotarło do mnie, ile ryzykuję.
Głupia.

Rozdział 12

Czasami człowiek nie zachowuje się racjonalnie. Nie myśli o konsekwencjach, uczuciach (swoich, bądź czyichś) i po prostu działa. Tylko, że nie zawsze wychodzi mu to na dobre... albo raczej- prawie NIGDY nie wychodzi mu to na dobre.
Tak samo było i w moim przypadku.
Po rozmowie z Lercarą po prostu położyliśmy się spać. Nie odezwałam się do Aless pewna, że wszystko z nią jest w jak najlepszym porządku i nie powinnam zawracać jej głowy. Zerwałam się z łóżka równo ze wschodem słońca i ruszyłam na polowanie.

17.04.2016

Rozdział 11

Szybkim krokiem przemierzyłam ulicę, rozglądając się przy tym dość nerwowo. Nie miałam płaszcza, więc cała moja broń odrobinę rzucała się w oczy. Wyglądałam jak cospleyerka w pełnym umundurowaniu wśród tłumów szarych ludzi. Tylko, że ja nosiłam na sobie naprawdę ostre przedmioty i przemieszczałam się po zacienionych, ukrytych pomiędzy budynkami, przejściach, w nadziei, że nikt nie pojawi się na mojej drodze.
 Jeszcze tylko kawałeczek.
 Pozwoliłam sobie na głębszy oddech. Zimne, jesienne powietrze wypełniło moje płuca. Tym razem odczułam bolesny brak płaszcza, nie tylko ze względu na broń. Całe szczęście miałam chociaż moje skórzane rękawiczki.

12.04.2016

A.N.I Felicity Hayate




Cześć...jestem Felicity z rodu Hayate. Jest to niewielki anielski ród, gdzie najważniejsze są zasady.
Mam 150 lat. Kobiety w moim rodzie poniżej setnego roku życia nie mogą opuszczać rodzinnej posiadłości. Do Akademii wysłał mnie mój ojciec. Wszystkim się wydaje, że Anioły się kochają i tak dalej. Otóż w moim rodzie uczucia są, tylko dla Stwórcy. Nikt nigdy nie podszedł do mnie i nie powiedział mi "kocham cię", czy choćby nawet "lubię cię". Chodzi mi o to, że wszelkie pozytywne emocje możemy okazywać Bogu, dla siebie jesteśmy uprzejmi, ale nic poza tym.

04.04.2016

Rozdział 10

Próbowałam znaleźć to miejsce. Naprawdę starałam się nie wejść prosto w jego pułapkę, ale zbyt skrupulatnie to zaplanował. Jego postać tkwiła na widoku na środku mapki, w grze. Mojej ulubionej mapki. Byłam pewna, że on po prostu daje mi czas. Czas na zrozumienie, że mimo wszystko to zawsze on tutaj rządził.
Wieczorem jestem już pewna, że nie mam innego wyjścia. Wchodzę prosto w paszczę lwa.
Siła wyrzucenia z teleportu jak zwykle rzuciła mnie na ziemię. Przeturlałam się po podłodze. Podnosząc się powoli z pozycji kucającej starałam się dojrzeć jak najwięcej w kompletnej ciemności. Na nic zdały się moje wysiłki.

Rozdział 9

Upadł na betonową posadzkę, wydając ostatnie tchnienie. Przyglądałam się temu. Moment, w którym ludzkie oczy gasną i tracą swój blask... to coś pięknego i strasznego zarazem.
Odetchnęłam wreszcie. Głęboko- z ulgą. Znowu mi się udało.
Podziwiałam teraz swoje dzieło. Każde cięcie na jego skórze, każdą wypływającą z ran kroplę krwi, siniak, czy choćby zadrapanie.
Uśmiech samozadowolenia powolnie wykwitł na moich ustach.
Byłam wyczerpana po ciężkiej i długiej walce. W takich chwilach doceniam swoje treningi, bo nie mam gwarancji, że nikt nigdy nie spojrzy na mnie w taki sposób, jak ja teraz obserwuję zwłoki Dropsa. Lubiłam go i chciałam załatwić to szybko. Mógł żyć, ale nie chciał zaznać ujmy na honorze. Sam wybrał  ten los.
Opadłam na kolana czując, jak smutek szaleje w mojej piersi.

Rozdział 8

Nasza gra nie należy do skomplikowanych, ale warto nadmienić, iż mamy w niej możliwość pobierania się. Każda może zostać czyjąś żoną i każdy czyimś mężem. Rozwody to też nic trudnego. Chyba, że twój mąż też posiada umiejętność teleportacji. Tak- wtedy rozwód nie jest taki łatwy. Nie składa on się z kilku kliknięć myszką. Oj nie. Wychodząc za Dropsa miałam tego zupełną świadomość. Był kochany. Nie to, że łączyło nas coś więcej- po prostu byliśmy dla siebie mili. Później on przestał grać. I dużo zadawał się z Lizą. Nie to, że miałam coś przeciwko. Po prostu, kiedy pojawi się nowy potencjalny partner... będę musiała go zabić (Dropsa), bo wszyscy wiemy, że on nie da rady zabić mnie. A wracając do Lizy... teraz miała problem z Lalusiem. Biedna. Nie wiem co się stało, ale nie ma ostatnio najlepszego humoru.  Laluś za to zaczął kręcić się obok mnie i Aless. Proponował mi ślub, ale ja wolę Dropsa, bo jest" martwy" (mówi się tak na osoby,

27.03.2016

Rozdział 7

Cały dzień przespałam i przegadałam na czacie w grze. (Miła odmiana.) Gadałam głównie z nową gildią. W starej coś się porypało. Wielu z nas zmieniło barwy, ale ci ważni dla mnie wciąż byli ze mną- choć nie wszyscy. Nina wyjechała na dłuższy czas. Muszę zaczekać, aż wróci.
Kiedy zasnęłam znowu pojawił się mój gryf. Pogłaskałam go po zakrzywionym dziobie i gładkich piórach.
 -Nie dajesz mi spokoju.
Nagle zerwał się, złapał mój płaszcz w swoje szpony i oderwał moje stopy od ziemi. Nie obchodziło go moje zdanie i sprzeciw.
A miałam ochotę ogromnie się sprzeciwić, kiedy zobaczyłam, na której mapce i obok czyjej postaci postanowił mnie porzucić.

A.N.I.-Caligo

Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, co są do niej zmuszeni.
Szedł korytarzem do swojego pokoju z głupim papierkiem w ręku, który musiał wypełnić. Lucyfer w końcu kazał mu wypełnić kartę dla uczniów. Tak jakby już nie skończył tej szkoły... niestety Pan Demonów kazał mu rozpocząć nudny proces nauczania od nowa. Chwilę później siedział już przy biurku z długopisem w dłoni i czytał pierwszy punkt:
1. Imię
2. Rasa
3. Ród
4. Wiek
5. Pochodzenie
6. (Ew. zwierzę/towarzysz- gatunek, imię)
========================================================

Rozdział 6

Stałam naga po kolana w zimnej wodzie. Chłód ogarnął moje ciało jeszcze bardziej niż zwykle. Teraz byłam dosłownie i w przenośni zimna. Mimo, że mogłam wszystko cały czas czułam, że czegoś mi brakuje. Jakąś wewnętrzną tęsknotę, która paliła moje wnętrzności mimo lodowatej wody. Tęsknotę za nieokreślonym. Czasami o niej zapominałam. Opuszczała mój umysł w ferworze walki, czasami się nawet upijałam, tylko po to, by zapomnieć. Ale tak nagle jak wszystko mijało tak nagle i ze zdwojoną siłą powracało. zrzucało mnie z nóg i odbierało siły. Zapominałam dopiero przy niej. Kiedy tuliła mnie do siebie i pochłaniała całą moją uwagę. Kiedy jej zapach, dotyk, głos były dla mnie wszystkim.

25.03.2016

A.N.I.- Iris Malum

Iris Malum
Z czasem samodzielnie dojdziesz do tego, że ufać możesz tylko sobie

Rozdział 1 Wybór

Biegłam i przepychałam się pomiędzy ludźmi, by zdążyć do swojego sektora przed ciszą nocną. Byłam w D, a mieszkałam w A. Kawałek drogi miałam już za sobą. Sektor C! Trącani przeze mnie ludzie odwracali się obruszeni, posyłali mi groźne spojrzenia, a czasem nawet grzecznie pytali:
 -Dokąd Ci tak śpieszno? Chcesz nas pozabijać?
Nie miałam czasu im odpowiedzieć. Moja mama zapłakałaby nad moimi manierami, które tak wytrwale próbowała zmienić. Przez 17 lat uczono mnie bycia milutką. Muszę przyznać, że nie do końca im to wyszło. Sektor B- jestem już prawie na miejscu. Zerknęłam na złoty zegarek po babci, który zdobił mój nadgarstek. Nie, nie noszę na co dzień takiej bogatej biżuterii, jeśli tak pomyśleliście. Wracałam ze spotkania z...
przyjacielem. Który jest miłością mojego życia. Niestety jutro są jego osiemnaste urodziny.

Akademia Nadludzkich Istot

Od zawsze znane nam dwie nacje- Anioły i Demony, walczyły między sobą o władzę nad światem. Lucyfer-Pan Demonów postanowił szkolić swoją armię w specjalnej Akademii Istot Ciemności lecz kiedy Bóg się o tym dowiedział rozkazał Gabrielowi działać. Tak rozpoczęła się otwarta bitwa Dobra ze Złem po raz kolejny. Archanioł Gabriel nie mógł pozwolić na szkolenie przeciwników Wszechmogącego, jednakże Lucyfer nie zamierzał ustępować. Po kilkuset latach wyniszczającej i męczącej walki obie strony zawarły umowę o zaprzestaniu działań wojennych pod warunkiem stworzenia Akademii Nadludzkich Istot- ośrodka szkoleniowego dla Demonów i Aniołów. Lucyfer zgodził się na to niechętnie, mimo wszystko wciąż miał nadzieję, że jego dzieci pozbędą się Aniołów.

Gabriel zaangażował się w zmianę wyglądu mrocznego, gotyckiego budynku, tak aby stał się bardziej przystępny dla Boskich istot i nie odstraszał ich, stworzył regulamin zakazujący morderstw anielskich stworzeń, mieszania klas pomiędzy Aniołami i Demonami, wnosił też o usunięcie nauki walki z planów zajęć, jednakże Lucyfer nie ustępował w tej sprawie.
Niedługo potem Bękarty-pomioty Aniołów i Demonów, brudna rasa- ubiegały się o schronienie w Akademii. Mimo, iż te stworzenia stały się pogardą wśród obu ras, zostały przyjęte w akcie łaski.
Akademia jest bardzo stara, funkcjonuje kolejne tysiąclecia. Aktualnie trwa nabór nowych uczniów-świętobliwych, oddanych Ojcu Aniołów i żądnych krwi, nieposkromionych zabójców-Demonów, gdzieniegdzie przemykają bękarty, próbujące ukryć się przed kpiną i potępieniem.

W tym opowiadaniu poznacie kilka istot bliżej. Główni bohaterowie mają różne charaktery i upodobania. Od najgorszych Demonów po najbardziej świętobliwe Aniołki. Zapraszam do świata Akademii!
(To opowiadanie będę pisać (czasami) z moją znajomą, dlatego będzie pisane z dwóch perspektyw.)


23.03.2016

Rozdział 5

 -I co o tym sądzisz?- zapytała mnie Diamond krzyżując ręce na piersi.
Siedziałam za biurkiem z nogami opartymi na blacie dębowego mebla, odchylona do tyłu i z rękami założonymi za głowę.
 -Hmm-mruknęłam.
 -Tylko "hmm"? Serio? Nie stać cię na więcej?
Patrzyłam na białka oczu odciętej głowy, którą przyniosła mi Diamond. Głowa należała do niejakiego Pablito90rbk. Taki przynajmniej był jego nick, nie wiedziałam kim był w życiu. Ale nie dbałam o to. Nie dbałam o wiele aspektów.

22.03.2016

Rozdział 4

 -Źle! Jeszcze raz!- wrzasnęłam do Diamond, która wymachiwała mieczem.
 -Po co mi to? Wybrałam łuk na moją broń!
Uniosłam dłoń, a ona instynktownie odwróciła twarz w inną stronę obawiając się ciosu. Westchnęłam przeciągle.
 -Czy to nie oczywiste? Musisz umieć walczyć każdą bronią! Chcesz umrzeć?-nie odpowiedziała.- Pytam. Czy. Chcesz. Umrzeć.- Wysyczałam jej do ucha.
 -Nie!
 -Toolcia! Daj jej już spokój!

Rozdział 3

Siedziałam w kuchni, a w dłoniach trzymałam kubek z gorącą herbatą, który przyjemnie parzył moje dłonie. Była mniej więcej 6 rano. Nie spałam już od godziny i zastanawiałam się. Próbowałam sobie przypomnieć wczorajszy wieczór.
Klub, głośna muzyka, taniec, kilka shotów, taniec, jakiś przystojny facet, driny, tańce-macańce, a na koniec 2 butelki czystej na 4 osoby. I jedna butelka w drodze do jego domu. Pamiętam, że trochę wylałam przez przypadek. Później w jego mieszkaniu obijanie się po ścianach, wylądowałam na jego łóżku. Dalej mogłam już tylko wyciągać wnioski i snuć domysły. Pamięć mnie zawiodła. Obudziłam się naga, więc tej jednej rzeczy mogłam się domyślić, ale za cholerę nie wiedziałam czemu mój sztylet sterczał z jego piersi.

Wdychanie tlenu



Ziemia została zaatakowana przez cyborgi. Ludzkość naszej planety prawie wyginęła w bezskutecznej walce z maszynami pochodzącymi z kosmicznej otchłani. Ostatki populacji schroniły się w Europejskich Podziemiach, czyli mieście ukrytym kilkadziesiąt metrów pod ziemią  i walczą o przetrwanie dzieląc się na dwie grupy- Zaopatrzeniowców i Rewolucjonistów.

W dniu swoich 18 urodzin Alex musi podjąć ważną decyzję dotyczącą jej przyszłości. Musi zdecydować, czy chce zostać  Rewolucjonistką narażającą się na śmierć, czy Zaopatrzeniowcem  i umrzeć nie zobaczywszy ówcześnie światła słonecznego. Całe dotychczasowe życie spędziła bezpiecznie kilkadziesiąt metrów pod ziemią, czy odważy się wyjść na powierzchnię i poznać swój świat?


18.03.2016

Rozdział 2

Słyszałam jedynie głośny stukot moich obcasów na popękanym bruku, który porósł mchem oraz mój przyśpieszony oddech. Starałam się go wyrównać, ale co chwilkę potykałam się o jakieś gałęzie. Byłam na mapce starego zamczyska, gdzie wszystko było mroczne, zwilgotniałe i sypiące się wręcz na głowę. Pajęczyn nie brakowało. Jedno z moich ulubionych miejsc.
I on tu był. Musiał tu być.
Zatrzymałam się przed posągiem bogini i pozwoliłam płucom na odrobinę przerwy. Albo stał przed teleportem, albo na zamku. Postanowiłam sprawdzić najpierw to pierwsze. Dotarłam tam truchtając, a kiedy dostrzegłam jego postać przyśpieszyłam i wskoczyłam prosto w światło za jego głową.

13.03.2016

Rozdział 1

Włączyłam laptop. Uruchomiłam przeglądarkę, a później grę. Jak zwykle uderzył mnie jej barwny świat. Wciąż czułam się nowa, ale otwarta na znajomości. Poznałam laskę z nickiem Słoneczko. Miła. Zabawna. Polubiłam ją. Wciąż nie rozumiem za bardzo o co w ogóle chodzi w tej grze. Dochodzi 22.00-idę spać.(...)
***
W pokoju było ciemno. No, prawie. Jedynym źródłem światła był ekran laptopa, który trzymałam na kolanach. Godzina 1 w nocy. Powoli zaczynały boleć mnie oczy. Moje palce biegały po klawiaturze.
Śmiałam się do Niny, Księcia i całej ferajny. ON przewijał się przez chwilę przez czat. Byłam nim... zafascynowana- ciekawiła mnie jego postać. Słoneczko mówi, że go nie lubi. Nie rozumiem jej. Ja czułam

Another world



Wyobraź sobie, że jesteś najbardziej znudzonym człowiekiem na świecie. Włączasz komputer, znajdujesz durnowatą gierkę, w której spotykasz masę ludzi... Grasz, grasz i grasz- dniami, tygodniami, miesiącami. W końcu ta gra staje się częścią Twojego życia. Pojawia się nawet w Twoich snach.
Ale co jeśli to wcale nie są sny...?

Ona- młoda, niewinna duszyczka zmieniona pod wpływem innych, pod wpływem chwili, ponieważ tego wymagała sytuacja, ponieważ ona sama tego chciała.
Poznajcie TooLate.

12.03.2016

Co, jak i o czym?


Ów blog będzie zawierał kilka opowiadań, które nijak nie będą ze sobą połączone. Każde z nich będzie posiadało inną fabułę i bohaterów. Opowiadania będę pisać rozdziałami (krótkimi, bądź dłuższymi). Blurb (czyli krótkie streszczenie utworu, np. takie jak na okładce książek) umieszczany będzie na stronie "Fabuły".
 Wszystko rozwinie się z czasem- każda historia potrzebuje czasu, tak jak i ja na odkrycie jej. ☺


Szkielet Smoka Zaczarowane Szablony